Jak się czujemy po 6mc podróży?

Wielu z Was pyta jak czujemy się po powrocie. Jak dajemy radę pogodzie, szarej rzeczywistości Polski i za czym tęsknimy najbardziej. Jesteśmy w Europie od dwóch tygodni i do tej pory spędzamy czas tylko z rodziną. Nie wracamy do naszego poprzedniego życia, nie szukamy na nowo pracy, nie wprowadzamy się do naszego mieszkania. Nie możemy więc Wam powiedzieć jak to jest odnaleźć się w takiej codzienności – na szczęście 😉 Ale chętnie powiemy Wam co czujemy wracając po 6 miesiącach w Azji, po 6 miesiącach pięknych przygód i niekończącej się wolności.

DSC07308

1. Bardzo trudno jest mi się rozpakować. Mój plecak stał się nieodłączną częścią mnie, przyjacielem i ciężarem. Trudno rozpakować teraz cały ten majątek i odłożyć go w kąt – jedyne co mnie pociesza, że to tylko na 6 miesięcy. Ale rozpakowanie go jest też nieodzownym znakiem, że ta podróż jest już za nami; że coś się skończyło i pozostaje pięknym ale wspomnieniem.

20151217_16404220160113_004011

2. Wszystko jest tu takie proste.
Nie raz w Azji musieliśmy kombinować jak się gdzieś dostać. Skąd odjeżdża lokalny autobus, za ile jest pociąg, dlaczego tuk tuk jedzie inaczej niż powinien? Musieliśmy kminić co pływa w naszym talerzu nie rozumiejąc menu i zamawiając coś w ciemno. Szukaliśmy gdzie będziemy spać i jak tam dotrzeć. A tu wszystko można sprawdzić, dowiedzieć się bez żadnego problemu i tak bardzo doceniasz to, że to takie proste. Jednocześnie nie mogę zwalczyć w sobie uczucia, że jak tak się nad czymś wysililiśmy to więcej przynosiło nam to satysfakcji i… jakoś tak czuliśmy, że żyjemy!

20160115_10181620160115_180225DSC_0011

3. Pieniądze, bogactwo, konsumpcjonizm, lans!

To tak uderza po oczach! Może przez to, że ostatni miesiąc spędziliśmy w o tyle biedniejszej Indonezji! Może przez to, że widzisz, co i za ile w Azji możesz mieć! Koszt danej bluzki/zegarka/gadżetu daje Ci kilka dni na rajskiej wyspie gdzieś na końcu świata, gdzie tak naprawdę wiele Ci do szczęścia nie brakowało. Te centra handlowe w Polsce, lotnisko w Doha, czy  bogate dzielnice Londynu są na początku tak przytłaczające!

20151001_235630_DSC9961_DSC0006

4. Tak trudno opisać swoje przygody. Teraz, gdy na żywo staramy się opisać nasze przygody i musimy pewne rzeczy nazwać i chcemy tak coś zaprezentować by było jak najbliższe rzeczywistości a nie Waszym wyobrażeniom. Ale i tak w większości mam uczucie że nie ma to znaczenia jak bardzo ktoś chciałby mnie zrozumieć to przecież nie jestem w stanie słowami oddać zapachów i dźwięków tak często tworzących niezapomnianą atmosferę opisywanego miejsca. A samo opowiadanie o tej podróży w czasie przeszłym póki co łatwo nie przychodzi! Bo tak by chciało by wciąż trwała! 😉

Tak bardzo cieszyłam się z powrotu, z tego, że będę mogła to wszystko opowiedzieć a teraz po prostu trudno zacząć bo trudno przyznać, że opowiadam o czymś, co już minęło.

5. Świat toczy się dalej.

Oboje czujemy jakbyśmy coś w Azji zostawili. Jakbyśmy za chwilę tam wrócić, a tu przyjechaliśmy tylko na krótkie wakacje. Trudno pogodzić się z tym, że tam Azja dalej istnieje, Ci ludzie których spotkaliśmy dalej są w tym samym miejscu i stając na drodze innym turystom a na naszej rajskiej wyspie fale dalej uderzają o brzeg usypiając innych do snu. Jak gdyby nigdy nic.

_DSC0977

20151113_142915

Inną kwestią jest, że przed wyjazdem cicho liczyłam na to, że za dużo się w naszym świecie nie zmieni; że wrócimy i wszystko będzie takie samo. A tu rodzą się dzieci, rosną jak na drożdżach, nasze eks-firmy działają bez problemu i ogólnie świat się nie zawalił!

Tak trochę czujemy, jakby nie było nas tylko chwilę, mimo, że 6 mcy tam naprawdę było długie! Ale tak naprawdę to już minął rok odkąd wyjechaliśmy z Polski i zanosi się na to, że przez kolejny rok jeszcze nie wrócimy! 🙂

Za prawie 3 tygodnie wracamy do Szwecji i z nową energią i super perspektywą na Oceanię będziemy przez 5 miesięcy pisać do Was z uroczego Lysekil 🙂

Do zobaczenia 🙂

DSC01379IMG_1526

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s