„Gdzie my jesteśmy, Kurjański?”

Kiedy postanowiliśmy pojechać w pierwszą podróż i zostawić nasze życie we Wrocławiu, to zajęło nam jeszcze kilka tygodni aby uwierzyć w to co zrobiliśmy i z czego zrezygnowaliśmy. Bo podjęcie decyzji to jedno, a uwierzenie w to, że naprawdę rezygnujemy z pracy i naszego wygodnego życia we Wrocławiu to drugie. Z resztą, do teraz jak jesteśmy w podróży to regularnie staramy się celowo uszczypnąć, potrząsnąć samym sobą i zapytać gdzie jesteśmy i co robimy. Stąd też się wzięło : „Gdzie my jesteśmy, Kurjański?” – pytanie, które zadaje Maćkowi kiedy na chwilę oderwę się od sytuacji, w której się znajdujemy. Po to, abyśmy oboje przez chwilę przystanęli i zastanowili się co my tak naprawdę robimy i gdzie 😉

dsc01722

Aby jeszcze bardziej to docenić i uzmysłowić sobie, że rzeczywiście jesteśmy na drugim końcu świata czego jeszcze 2 lata temu w ogóle nie braliśmy pod uwagę. Docenić te chwile wolności i beztroski, które dzięki tej podróży możemy poczuć a porównywalne są z uczuciem wakacji w szkole. Docenić fakt, że możemy jeść zupełnie inne kuchnie świata i obojętnie czy je lubimy czy nie – to chociaż mieć o nich zdanie. Albo to, że możemy wylegiwać się na plażach uznanych za najpiękniejsze na świecie czy zwiedzać miejsca, które są marzeniem innych.

dsc07632

Zadaliśmy sobie to pytanie:
– gdy wylądowaliśmy w Wietnamie na lotnisku w Ho Chi Min City i momentalnie uderzyła nas fala gorąca i skuterów. Dopiero zaczynaliśmy naszą przygodę i nie spodziewaliśmy się, że przeżyjemy tyle fajnych chwil i odwiedzimy tyle miejsc.

dsc02584
– gdy w Laosie, piliśmy wodę z kokosa na farmie u Waldka – laotańczyka, który spędził 20 lat w Polsce, którego spotkaliśmy przez przypadek na naszej drodze

dsc02689

– kiedy spędzaliśmy całe dnie w Laosie leżąc na hamakach i wpatrując się w Mekong

dsc02956
– za każdym razem gdy łapalśmy autostopa, poznawaliśmy fenomenalnych ludzi, i nigdy nie wiedzieliśmy dokąd dojedziemy
– kiedy chodziliśmy zupełnie sami po 150 milionowo letniej dżungli Taman Negara
– gdy spędzaliśmy Wigilię na plaży na Ko Lancie przy zachodzącym słońcu z poznaną kilka dni wcześniej francuską
– gdy tańczyliśmy wśród sztywnych chińczyków podczas Sylwestra, w George Town, w Malezji

dsc04574
– gdy stanęliśmy oko w oko z orangutanem na Sumatrze

fb_img_1455284964513
– gdy byliśmy świadkami wybuchu wulkanu
– gdy wchodziliśmy do domów łowców głów na Borneo i napotykaliśmy wiszące pod sufitem ludzkie czaszki, jako trofea

_dsc8128
– gdy siedzieliśmy przy ognisku przy pełni księżyca z Polakami i Węgrami na malutkiej, rajskiej wysepce popijając Palinkę i kokosowy bimber dyskutując czy istnieje życie na innych planetach

_dsc0611
– gdy byliśmy świadkami ceremoni na Bali z okazji pełni księżyca

_dsc3077
– gdy chodziliśmy wśród pól ryżowych na wyspie Lombok bez większego planu ani pojęcia jak się z nich wydostać
– gdy biegaliśmy w nocy, jak „Adam” i „Ewa” po plaży w Port Barton na Filipinach szukając naszych ciuchów, które zostawiliśmy żeby móc wykąpać się obserwując świecący plankton
i wielu innych sytuacjach, które chcielibyśmy zapamiętać i które uświadamiały nam jaką dobrą decyzję podjęliśmy wyjeżdżając.

_dsc4652

Często myślimy o tym też w codziennych sytuacjach, bo w obu podróżach praktycznie każdego dnia przeżywamy coś nowego – albo widzimy rzeczy, których do tej pory nie widzieliśmy, albo próbujemy rzeczy, o których istnieniu nie słyszeliśmy albo robimy coś, czego nigdy byśmy się nie odważyli zrobić albo po prostu nie mielibyśmy do tego okazji.
Czasami naprawdę tęsknimy do naszego poprzedniego życia – do regularności i rutyn, które ze sobą niosło, za naszym mieszkaniem, zajęciami i wreszcie za możliwością spotykania się z naszymi przyjaciółmi i rodziną wcinając różne przysmaki.

_dsc2931

Wiemy, że obie podróże wniosły dużo do naszego życia, zmieniły każdego z nas jak i nasz związek. Wiemy, że będzie nam bardzo trudno kiedykolwiek wrócić do życia sprzed podróży, o ile postanowimy do niego wrócić 😉 A mimo tego, wiemy, że decyzja o wyjeździe była jedną z najlepszych decyzji w naszym życiu i gdybyśmy cofnęli się w czasie to zrobilibyśmy to jeszcze raz. Z jedną tylko różnicą – zrobilibyśmy to dużo wcześniej!

DCIM100MEDIA

Reklamy

One thought on “„Gdzie my jesteśmy, Kurjański?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s