Wynajęliśmy chatę na Filipinach!

Wynajęliśmy chatę na Filipinach…nigdy nie sądziłam, że napiszę takie zdanie! A jednak, po tym jak spędziliśmy tu miesiąc w styczniu a szczególny tydzień w Port Barton doszliśmy do wniosku, że jest to miejsce, w którym chcielibyśmy spędzić trochę więcej czasu. Osiągnęliśmy taki stan wolności umysłu w którym wydaje nam się to zupełnie normalne, choć nie ukrywam – teraz kiedy już tu jesteśmy trochę w to nie dowierzamy…

IMG_20171103_103619

Po Polskim Busie do Pragi, kilku godzinach w Kijowie i 24h w Dubaju…

_DSC6190_DSC6226_DSC6246_DSC6229_DSC6247

…dotarliśmy do Manili. Manila póki co nie przekonuje nas do pozostania tam na dłużej więc 2h w korku, nocka, i znowu 1h w korku i już byliśmy w samolocie do Coron. Mimo, że odwiedziliśmy i Coron i El Nido na początku tego roku to wciąż są to miejsca, do których wrócilibyśmy i trzeci i czwarty raz. Tym bardziej ze znajomymi aby móc pocieszyć się pięknem Filipin z kimś jeszcze. Sama miejscowość Coron tylko pokazuje jakie Filipiny potrafią być głośne, brudne i mało kolorowe ale za to widoki na organizowanych wycieczkach po okolicznych wyspach zdecydowanie nadrabiają… Jedyne co się zmieniło to to, że było mniej turystów niż ostatnio (wysoki sezon dopiero nadejdzie) i w niektórych miejscach należy teraz pływać w kamizelkach ratunkowych co zdecydowanie ogranicza wolność pływaniu, skakaniu i cieszenia się z szaleństw w wodzie.

IMG_20171028_093714IMG_20171031_102423
Z Coron do El Nido najszybciej, najtaniej i chyba jednak najłatwiej dostać się można łodzią, która przez 6h przepływa wokół rajskich niezamieszkałych wysp albo różnorodnych plaż zamieszkałych już przez tubylców tylko rozwijając wyobraźnię.

_DSC6323
El Nido od stycznia stało się tylko jeszcze głośniejsze i rozbudowuje się w nowe i większe hotele. Dobrą jednak alternatywą na nocleg jest wioska Corong Corong oddalona od El Nido o 4km gdzie znaleźliśmy w szóstkę naprawdę fajny nocleg w przystępnej cenie i to z ciepłą wodą!

20171031_084705

Tym razem udało nam się wynająć prywatną łódź z kapitanem, który obwoził nas po mniej zatłoczonych miejscach i to my mogliśmy decydować ile czasu pobawimy się w każdym z nich. Zdecydowanie polecamy takie rozwiązanie! Nie ukrywam, że towarzystwo dodawało nam dużo frajdy! W tej podróży dołączyli do nas Renia i Jacek – para podróżników, którą poznaliśmy na Bali i z którymi spędziliśmy ostatnie Święta Bożego Narodzenia a potem jeszcze spotkaliśmy się na Langkawi w Malezji 🙂 i to właśnie dzięki nim kupiliśmy (już w lutym) bilety na Filipiny! I Paula z Pawłem – znajomi z Wrocławia, których Filipiny zauroczyły jak nas za pierwszym razem! Spędziliśmy już tyle czasu sami w podróży, że super jest spędzić trochę czasu w większej grupie, razem spędzać wieczory grając czy odkrywając nowe kombinacje drinków z Tanduayem – lokalnym rumem. Zdecydowanie mieszanka Jacka z owocami kalamansi (trochę jak limonka, trochę jak cytryna) – wygrywa choć woda z kokosa zajmuje zdecydowanie drugie miejsce 🙂

_DSC6350_DSC6424IMG_20171030_103448IMG_20171030_172846IMG_20171030_121416
Ale El Nido to nie tylko ‚island hopping’! To też piękne plaże wokół! Jeden z trzech dni w tej okolicy spędziliśmy na Nacpan Beach – plaży, która jest w pierwszej 10 najpiękniejszych plaż na świecie! I słusznie!
O 7 rano 1.11 byliśmy już na dworcu by lokalnym autobusem dojechać do Port Barton – dla nas docelowego miejsca, dla naszych towarzyszy – miejscówki na kilka dni relaksu. Święto Zmarłych na Filipinach obchodzone jest podobnie jak w Polsce – ludzie odwiedzają groby, zapalają świece i wspominają zmarłych – przynajmniej tak nam się teraz wydaje 🙂 Słyszeliśmy, że część z nich zostaje na cmentarzach na noc lub dwie by spędzić tam więcej czasu z bliskimi wieczorami urządzając małe, zakrapiane wspominki…
Port Barton przywitało nas deszczem, ale nie odebrało mu jego uroku, który pamiętaliśmy ze stycznia. Brak betonowych dróg, dwie drogi i piękna zatoka z palmami – tu się nic nie zmieniło. Powstało jednak kilka nowych baz noclegowych i kilka nowych barów. Póki co wiejących pustkami bo turystów naprawdę jeszcze mało… Nam towarzystwa na szczęście nie brakuje 🙂

IMG_20171104_125513

To co jednak zmieniło się we wsi na gorsze a wręcz zaskakujące to mniejszy dostęp do świeżych ryb! Jeszcze w styczniu bez problemu można było rano kupić świeżą rybę na plaży od rybaka… teraz duża większość z nich przebranżowiła się i swoje łodzie na organizowanie wycieczek po okolicach i tym samym na naszej wycieczce zamiast na lunch jeść tuńczyka z grilla jedliśmy kurczaka! Tego się nie spodziewaliśmy! Mamy nadzieję jednak, że z czasem znajdziemy nasze źródła i nie wszyscy zrezygnują z połowu. I tak oto mała rybacka wioska stałą się punktem na mapie turystów tak bardzo zmieniając życie mieszkańców.

IMG_20171102_145519_HDRIMG_20171103_104347_HDR

DCIM100MEDIADCIM100MEDIA
Kilka dni relaksu ze znajomymi (jak tu się nacieszyć towarzystwem na zapas? :)) plus jeden dzień na pukaniu od drzwi do drzwi i pytaniu o wynajem na dłuższy okres pokoju dla naszej dwójki. Wybór był chyba nawet lepszy niż się spodziewaliśmy choć ostateczna decyzja padła jednak na pokój na końcu jednej z dróg we wsi – chcemy zdecydowanie uciec od karaoke, które w centrum rośnie w siłę wraz z kolejną szklanką Tanduay’a i kogutów, które napchane hormonami (na walki kogutów) pieją w przeróżnych godzinach głośniej niż myślicie. I tak wynajęliśmy póki co na miesiąc naszą pierwszą miejscówkę na Filipinach 😀 Dorobiliśmy się własnej miotły, domestos w ruch i po 3h porządnego sprzątania usadowiliśmy się na włościach 😉

IMG_20171105_120434

Brakuje nam jeszcze szafy więc wstrzymujemy się z parapetówką 😉 /Na dzień publikacji posta szafa już gotowa, więc kto wpada?:)/

A ponieważ miejski prąd mamy tylko od 17:30 do północy to naszą główną rozkminą jest teraz jakie rozwiązanie wybrać na to by nasz wiatrak-wybawca kręcił się 24/7 choć trochę przynosząc ulgę w gorącu do którego nadal się przyzwyczajamy…

IMG_20171105_113554IMG_20171105_113551IMG_20171105_113547IMG_20171105_131256
Jak tylko rozpakujemy się w pełni to zobaczycie zdjęcia na Instagramie więc zapraszamy do śledzenia konta „niclepszego”!

Do usłyszenia wkrótce!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s