2 dniowy trekking w dżungli z atrakcjami!

Największą atrakcją okolic Umphang, w którym spędziliśmy tydzień jest wodospad Ti Lo Sur – największy wodospad Tajlandii. W porze deszczowej mierzy 450m szerokości (!) i 50m wysokości !!! To w porze deszczowej jest najbardziej okazały, ale też bardzo trudno osiągalny.   Generalnie można się do niego dostać płynąc rzeką 15km + jadąc samochodem 40min + … More 2 dniowy trekking w dżungli z atrakcjami!

Gdzie jechaliśmy 1219 zakrętów i dlaczego było warto ?

„Jak wylecą i zaczniesz się bardzo bać to zwiń się w żółwia i będzie Ci lepiej” – uspokoił mnie Maciej gdy wyczekiwaliśmy setek nietoperzy, które lada moment miały opuścić jaskinie długą na 1,5 km… a ja poprawiłam kaptur, sprawdziłam czy nie mam żadnej części ciała odkrytej oprócz zmrużonych oczu i przeklnęłam zła na siebie, że … More Gdzie jechaliśmy 1219 zakrętów i dlaczego było warto ?

Sawatdee Kap Thailand !!

Tajlandia, o której w Polsce słyszeliśmy od czasu do czasu, jest naszym kolejnym punktem programu. Czytaliśmy o niej w „Samsarze” Tomka Michniewicza, słyszeliśmy o niej od przyjaciółki Moniki czy znajomych ze Szwecji, którzy wyjeżdżają tu nagminnie na wakacje. Wiedzieliśmy, że jest tania, ładna i ‚prosta’ w podróżowaniu. A teraz jeszcze Polacy mają wizę na 30 … More Sawatdee Kap Thailand !!

Laos 2, czyli NicLepszego ciąg dalszy…

„Idźcie 45 minut przed siebie i dojdziecie do portu. Stamtąd zabierze Was łódka na wyspę.” Powiedział lokalny koleś na dworcu. Doszliśmy po 10 min do portu, do końca lądu. Yyy.. może on powiedział 5 minut a nie 45? Podążając za innymi wymieniliśmy bilety na innego koloru, które były wejściówką na jedną z długich, drewnianych łódek … More Laos 2, czyli NicLepszego ciąg dalszy…

Laos – Nic Lepszego

Kiedy postanawiam napisać tego posta siedzę w hamaku na tarasie naszego bungalow, wiszącego nad rzeką Mekong. Oglądam gwiazdy, bo mimo, że jest dopiero po 19, jest ich całe mnóstwo i zastanawiam się kiedy ostatni raz tak leżeliśmy i wpatrywaliśmy się w gwiazdy ? A Wy? I dlaczego nie robimy tego częściej? Do Laosu dostaliśmy się … More Laos – Nic Lepszego

Robi się coraz ciekawiej… Hoi An i Hue w Wietnamie!

Panie Śp. Kazimierzu Kwiatkowski – dziękujemy! Dziękujemy za Hoi An! Za Pana upór w przekonaniu mieszkańców tego jakże uroczego miasteczka by nie wyburzać starego miasta bez którego nie byłoby jednym z dwóch najpiękniejszych miejsc, które do tej pory widzieliśmy w Wietnamie! Dzięki! Do Hoi An przyjechaliśmy z Mui Ne. Najpierw z Mui Ne taxi po … More Robi się coraz ciekawiej… Hoi An i Hue w Wietnamie!

Mówię „spasiba” i wychodzę, czyli gdzie i dlaczego mówiliśmy w Wietnamie po rosyjsku…

Jesteśmy w podróży już 28 dni i z jednej strony czuję, że to już tyle i z drugiej, że już tylko 5 miesięcy! Czy zdążymy nacieszyć się z każdego kolejnego kraju? A może poświeciliśmy na Wietnam za dużo czasu? Może jak dojedziemy do Indonezji to stwierdzimy, że trzeba było tu siedzieć tylko 2 tygodnie? Ale … More Mówię „spasiba” i wychodzę, czyli gdzie i dlaczego mówiliśmy w Wietnamie po rosyjsku…

„Wakacje” na wakacjach czyli (nie)rajska wyspa Phu Quoc.

Wpiszcie na google.com „Phu Quoc” i spójrzcie na galerię. Rajska wyspa. Cud, miód, malina. Jak Maciek pokazał mi to w necie, od razu obraliśmy to jako ‚must be’ w Wietnamie. Szczególnie, że po 6 miesiącach pracy w Szwecji i dwóch intensywnych tygodniach w Polszy marzyło nam się wygrzać gdzieś pod palmami, na białym piasku plumkając … More „Wakacje” na wakacjach czyli (nie)rajska wyspa Phu Quoc.

Ho Chi Minh City, czyli jak odnaleźć się w tłumie…

Lądujemy na Phu Quoc – wietnamskiej wyspie oddalonej godzinę lotu od Ho Chi Min City. Jest 25 stopni i mokro, znaczy – padało. Przed nami 8 dni naszych „wakacji” na wakacjach więc naprawdę liczymy na to, że padać już nie będzie choć dobrze zdajemy sobie sprawę, że tu nadal trwa pora deszczowa. Łapiemy taxi z … More Ho Chi Minh City, czyli jak odnaleźć się w tłumie…